Ktoś zamknął szklane wrota

Być uwięzioną za szkłem konwenansów. Obraz mówiący,że wszystko jest w porządku,jak zawsze. Jednak przy bliskości czuć chłód i twardość szkła. Nie móc się przebić,nie móc usłyszeć niewypowiedzianej prawdy. Prawdy Prawdy Prawdy! Tego pragnę.

Kłamstwem białym szyte relacje. Kłamstwo nieświadome,kłamstwo zawstydzone,kłamstwo niemające ranić,kłamstwo bo tak wypada- to wszystko to nieprawda.

Czy można czuć się bezpiecznie będąc z kimś w przyjaźni za szybą? Czemu coś tak niepozornego,ulotnego i niezauważalnego może sprawiać tak palący,szczypiący ból? Okruch szkła tkwi w mojej ufności. Szczypie i mami. Gnębi i nie popuszcza. Łzy wyciska i topi łódź nadziei.

Przyjaźń? Czemu gaśnie mimo takiej zażyłości? czemu coś ukrywa? Czemu nagle dzieli?

nieprawda nieprawda nieprawda.

Kłamstwa lepka nić. Zwątpienie. Rozpacz.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.