Poszukiwania Grala w wersji XXI wieku

Jak dużo błędów popełniamy w naszym życiu. A jak dużo popełnimy ich jeszcze w przeciągu całego naszego życia. To smutne i frustrujące,a jednocześnie tak prymitywnie naturalne i ludzkie. Czemu więc mamy na każdym kroku zastanawiać się i głowić jak możemy podjąć decyzję bezbłędnie? Tak się nie da. Jednak chyba warto się starać postępować właściwie,prawda? Postępować tak by nie ranić SIEBIE i innych. Jednak czy to jest możliwe? Czy nie popadamy ze skrajności w skrajność? Z bieguna bezbłędności na biegun bezmyślności? Czy taki przedział nie dyktuje odgórnie poprawności tylko pierwszego bieguna? Przecież tak też się nie da! Czasem chyba trzeba zaakceptować fakt,że…nie udało się,że zabłądziliśmy,że ktoś po prostu nas nie lubi i nie można tego zmienić. Aczkolwiek czy to nie stanowi wygodnej wymowki? „tak już jest,stało się i nic się nie da z tym fantem począć”.

gdzie znaleźć złoty środek? Czy taki istnieje? Oczywiście,że nie. Złotym środkiem jest bodajże elastyczność,wyczucie,intuicja.. Doświadczenie…. Święta się zbliżają,wolne,a tu tyle pracy czeka. Tyle pracy nad szacunkiem do siebie,innych i nad szukaniem Grala swojego życia.

1 Komentarz

  1. Ja staram się nie żałować żadnej z podjętych w życiu decyzji… W końcu doprowadziły mnie wszystkie do tego momentu, w którym się obecnie znajduje – jeśli nie szczęśliwsza, to mądrzejsza! Najlepiej się uczyć na własnych błędach, przecież to nas rozwija!
    Pozdrowienia :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.