Transmisja przerwana

Gdy kiedyś zatracisz kontakt z samoświadomością, gdy sygnał nie będzie mógł dojść spowrotem i gdy zasięg każdej komórki Twojego ciała będzie zerowy może wydawać Ci się,że nie istniejesz.

„Umarłam we własnym wnętrzu”

„Kim jestem?”

„Co chcę? Czego potrzebuję?”

„Jestem nikim”

„Jestem pusta, nie istnieję”

Bez samoświadomości jedynie takie sygnały pojawiają się na linii : umysł – własne ja. Złowieszcze granie na czekanie. Huk szkła na betonie. Pękający balon w ciasnym, pustym pokoju. Trzaskająca gałązka w suchym powietrzu, gdzieś w głębokim lesie.

Jednak nie zamartwiaj się. Gdy bieganie dookoła w popłochu,w poszukiwaniu zasięgu sieci „JA” nic nie przynosi oprócz bolesnych odcisków ZgubieniaWłasnejOsobowości. Czasem nie możemy pomóc sobie sami. Wujek google też nie przyniesie ratunku. Czasem warto zgłosić się do specjalistycznego serwisu naprawiającego przesyłanie impulsów. Warto zgłosić się do salonu przywracającego zasięg. Ja się wybrałam do punktu naprawczego. Poradnia zdrowia psychicznego/terapia indywidualna/trzecie piętro- tam gdzie w korytarzu światełko miga upiornie.

Michalina poddaje się naprawie. By odzyskać połączenie, by odzyskać samoświadomość,by nie być nieświadomą swych potrzeb i „chciejstw”, by przestać być pustą.

Przyznam,że choć chodzę dopiero jakieś 3 miesiące,raz na dwa tyg, to już pojawiła się nieśmiało jedna kreseczka zasięgu. Chucham na nią i dmucham,boję się ruszyć z miejsca by znów jej nie stracić. Powoli stąpam po ziemi,na paluszkach jak baletnica.

Jednak co się zmieniło? Skąd wiem,że jest lepiej? Cóż podczas rozmów z konsultantką z punktu pomocowego mojej sieci zdałam sobie sprawę jak dużo rzeczy projektuje na innych. Projekcja-przerzucanie na inne modele komórkowe swoich własnych wadliwych elementów oprogramowania (cech albo wyobrażeń). Choć ręce mam słabe to przy tym przerzucie jestem istnym miotaczem! Ciskam na lewo i na prawo, wysyłam wirusy swego ciała, szalony bluetooth własnych słabości.

Po tym jak w serwisie naprawczym przy pomocy specjalisty wyłapałam kilka projekcji to tak jakbym ściągneła aplikację pozwalająca namierzać i nazywać projekcje pojawiające się w mojej trochę zawirusowanej głowie.

UWAGA! UWAGA! to co powiedział wcale nie było obrażliwe! Wstrzymać agresje,powtarzam-wstrzymać agresje!

Zdumiewające jesy to jak dużo widzę kiedy jestem sama. Nie mam na kim projektować moich „wizji” i „filmów”. Sama mam ochotę robić,sprzątać,ogarniać. Kiedy jestem sama- spuszcza się ze mnie powietrze. Jakby robiła turlanko na pleckach mówiąc- oh ohhh jestem taka mała i bezradna. Zaopiekuj się mną!!!

Ile można? Ile można żyć z całkowitej zależności od innego człowieka?? Nie ważne czy chodzi o mame,tate cxy o partnera. Nie potrzebuję symbiozy! Jestem jednostką. Jestem sobą. Numero uno.

Jestem samodzieln bytem.

Koniec projekcji. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.