Zależę

Pufff bachhhh kabum!

Otworzyło się przejście. Widzę tunel, a raczej ciasny korytarzyk prowadzący do kolejnych odpowiedzi,możliwości i nadziei. Ocalenia? Zmian? Mnie.

Skupiałam się na bulimii,anoreksji,jedzeniu,mojej zachłanności,wadze, kilogramach,kaloriach,nienawiści do swojego ciała. To tak bardzo przysłaniało mi cokolwiek innego. Szukałam jak rozwiązać ten problem. Jak siebie pokochać, akceptować, nie zabijać. Jak?

Skłamałabym mówiąc,że doznałam olśnienia i po raz pierwszy natknełam się na ten korytarzyk w moim wnętrzu. Czuję, że przez miesiące chodziłam ze złotym medalikiem na szyji nie zauważając,że jest to klucz. Klucz, który zapewnia mi wgląd głebiej, w to co chowa się pod Eating Disorders. Co stanowi zaplecze, mechanizm, energie napędzającą moją koncentrację na sylwetce. A cóż to?

Osobowość zależna.

Niebezpieczna.

Zatracająca.

Ogłupiająca.

Wyniszczająca.

Jak już wspomniałam nie jest to nic nowego- już nie raz słyszałam, myślałam o tym,że coś sie chowa głębiej,że objawem tego są zaburzenia odżywiania. Jednak szybko o tym zapominałam, mój mózg wchłaniał ta informację i wydalał wraz ze spalanymi kaloriami. Byle daleko, byle skupić się na swoim ciele, nie widzieć, nie słyszeć. Oddać sie w czyjeś ręce. Być ofiarą, marionetką, pluszakiem, dzieckiem.

Czuję pustkę na samą myśl ile jeszcze „warstw” mam w sobie. Ile jeszcze złych, niesprawnych części we mnie. Czy kiedyś sięgne do sedna? Do dna bezdenności?

Bycie samemu, ze sobą. Tylko ja i moje myśli. Przerażające,że człowiek może sobie z tym nie radzić. Nie radzić sobie z byciem ze sobą. Jednak…. Jednak coś się zmienia.

Poznaję siebie. Zaglądam do środka, wsłuchuję się w emocje. Testuję, sprawdzam, poznaję, odkrywam. Smakuję, zapamiętuję, przeżywam, cieszę się. Zaskakuję, zadziwiam, zawodzę. Wznoszę i opadam.

Ładuję się- czuję,że powolutku odbudowuję siebie.

A co pomaga przy osobowości zależnej? To co na początku przeraża- samotność. Bycie samą ze sobą.

Tylko ja, nie bulimia i odkrywanie swojego wnętrza.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.